PAULINA I WALDEK – DOMOWA SESJA BRZUSZKOWA

Wyjątkowa sytuacja dla mnie. Powierzono mi utrwalenie na fotografiach jednego z najpiękniejszych okresów w życiu przyszłych rodziców. Pozwolono mi wejść do świata pełnego radości i oczekiwania. Uśmiechnięta Paulina, szczęśliwy Waldek, obrażony kot. Na każdym kroku czuć olbrzymie pokłady miłości jaka jest między nimi. Spontaniczne gesty, pocałunki, szepty.. Fotografowanie ich, to była czysta przyjemność. Zobaczcie jak wyglądają.

ZOBACZ RÓWNIEŻ